1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Woonerf i przyjazne śródmieście Białegostoku

Przywykliśmy myśleć, że centrum Białegostoku to głównie Rynek Kościuszki i ulica Lipowa, tymczasem na nasze śródmieście składa się również wiele mniejszych ulic, takich jak Św. Mikołaja, Waryńskiego czy Zamenhofa. Mają one obecnie drugorzędną funkcję komunikacyjną, stanowiąc ponadto bazę parkingową. Warto jednak rozważyć wykorzystanie ich dla innych form miejskiej aktywności. Być może wiele przestrzeni publicznych położonych w bezpośrednim centrum miasta, zwyczajnie się marnuje?

Nie ulega wątpliwości, że śródmieście powinno żyć. Ludzie powinni się w nim spotykać, bawić i spędzać czas. W Białymstoku można tak powiedzieć jedynie o Rynku Kościuszki, bogatym w kawiarnie, ogródki piwne latem i charakterystyczne miejsca, przy których można się umówić (np. fontanna) czy zwyczajnie posiedzieć. W celu wykreowania takiego „życia” w pozostałych częściach centrum, należy dążyć do wytworzenia złożonego systemu przestrzeni publicznych sprzyjających szerokiej gamie aktywności, z zachowaniem mimo to funkcji komunikacyjnej. Innymi słowy, na śródmiejskich ulicach powinno być miejsce na spacer, zabawę, odpoczynek, jak też tradycyjny ruch samochodowy. 

Rozwiązaniem, które mogłoby temu służyć jest woonerf. Słowo to pochodzi z języka niderlandzkiego i w wolnym tłumaczeniu oznacza „ulicę do mieszkania”. Idea ta została wprowadzona po raz pierwszy na początku lat 70. XX wieku w Holandii (Zoetermeer), a obecnie można ją spotkać w wielu innych europejskich miastach. Na ulicach tego typu ruch samochodowy ciągle funkcjonuje, jednak na zasadach dyktowanych przez pieszych. Przestrzeń jest tak zaprojektowana, by zmusić samochody do poruszania się z bezpieczną prędkością. Auto w tej przestrzeni jest gościem, a kierowca musi zwracać uwagę na pozostałych niezmotoryzowanych użytkowników.

Ulice typu woonerf są bezpieczne. Obowiązuje na nich ograniczenie prędkości do 30 km/h, ale nie jest ono wymuszane jedynie oznakowaniem. Tam gdzie można rozwinąć wyższe prędkości, stosuje się bariery fizyczne w różnej postaci: progi, wysepki, zatoczki, zmiany kierunku jazdy itp. Wyprofilowana w taki sposób jezdnia uniemożliwia rozpędzanie się, a pierwszeństwo na niej mają piesi i rowery. Dzięki tym rozwiązaniom, kierowcy muszą stale i na bieżąco dostosowywać się do warunków na drodze, redukując tym samym prędkość i zachowując szczególną ostrożność. Jadąc wolniej są też w stanie nawiązać kontakt wzrokowy z pieszym i przewidzieć jego zachowanie.

Wymuszone spowolnienie zniechęca do wjazdu na taką ulicę kierowców „tranzytowych”, chcących skrócić sobie drogę, a preferuje mieszkańców dojeżdżających do domów, samochody zaopatrzenia i pojazdy specjalne (karetki pogotowia, Straż Pożarną, śmieciarki itp.). Woonerfy dzięki temu, że są częściowo wyłączone z systemu komunikacyjnego miasta, są wolne od korków. A paradoksalnie, dzięki lepszemu gospodarowaniu przestrzenią można uzyskać nawet więcej miejsc parkingowych, niż na ulicy dopuszczającej niczym nie ograniczony ruch samochodowy.

Zmiana charakteru ulicy ze zdominowanej przez auta na jedynie współużytkowaną przez nie, sprawia, że jest ona nie tylko bezpieczna, wolna od hałasu i spalin, ale również bardziej funkcjonalna. Zyskujemy więcej przestrzeni dla pieszych, rowerów oraz małej architektury. Powstaje miejsce na ogródki kawiarniane, place zabaw, parkingi rowerowe i drzewa, w cieniu których stanęłyby ławeczki czy stoliki do szachów. Estetykę mogą wzbogacać rzeźby, fontanny i inne „atraktory” uwagi. Tak zorganizowana ulica przestaje być niebezpieczną barierą, a staje się przestrzenią publiczną w pełnym tego słowa znaczeniu. Miejscem dospołecznym, sprzyjającym integracji lokalnej społeczności. Woonerfy sprawiają, że sąsiedztwa tętnią życiem, a wraz z nimi całe centra miast.

W czerwcu 2013 r. Rada Miejska Białegostoku uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego części osiedla Centrum w Białymstoku (rejon ul. Lipowej i Waryńskiego), obejmujący obszar położony pomiędzy ulicami: Al. J. Piłsudskiego, Częstochowską, Grochową, Kalinowskiego, Krakowską, Lipową, Placem Niepodległości (Uchwała Nr XLVIII/540/13 Rady Miasta Białystok z dnia 25 czerwca 2013 r.). Miejscy planiści zauważyli m.in. konieczność zmiany charakteru ulicy Waryńskiego jako przestrzeni o dużym potencjale społecznym i nakazują w planie przekształcenie ulicy w ciąg pieszo-jezdny. W naszej ocenie ten potencjał mają też inne ulice ścisłego centrum Białegostoku, które również można zaadaptować i wykorzystać dla innych niż jedynie komunikacyjna, funkcji.

Utworzenie strefy woonerf stanowiłoby kontynuację programu rewitalizacji przestrzeni publicznych w śródmieściu. Gruntownie przebudowany kilka lat temu Rynek Kościuszki, a w ubiegłym roku także ul. Lipowa czy remont skweru przy cerkwi Św. Mikołaja, to inwestycje mające na celu poprawę jakości przestrzeni publicznej w centrum miasta. Zmiana organizacji mniejszych ulic wpisywałaby się zatem znakomicie w prowadzone od kilku lat działania i stanowiłaby ich dopełnienie. Realnie wpłynęłoby to też na uspokojenie ruchu w śródmieściu, tym samym otwierając je na inne aktywności. Centrum Białegostoku stałoby się bardziej „do życia” dla mieszkańców, atrakcyjniejsze dla turystów oraz stymulujące dla handlu i usług. Badania jasno wskazują, że strefy przyjazne pieszym i rowerzystom napędzają lokalną ekonomię lepiej, niż gdy są skrojone pod samochody.

W naszej opinii ulice, które mogą być przekształcane w przestrzenie typu woonerf to:

  • ul. Ludwika Waryńskiego,
  • ul. Przejazd,
  • ul. Doktor Ireny Białówny (zwłaszcza na odcinku od ul. Malmeda do ul. Sienkiewicza oraz jej planowane przedłużenie od ul. Częstochowskiej do Placu Niepodległości),
  • ul. Świętego Mikołaja (i jej planowane przedłużenie od ul. Grochowej do ul. Krakowskiej),
  • ul. Nowy Świat,
  • ul. Piotrkowska,
  • ul. Ludwika Zamenhofa,
  • ul. Biała.

O formie i funkcjonalności śródmiejskiej strefy woonerf, powinni zadecydować mieszkańcy Białegostoku (w szczególności osiedla Centrum) w drodze planowania partycypacyjnego, poprzedzonego badaniem ich potrzeb i oczekiwań. Zdajemy sobie sprawę z tego, że dla wielu osób, zarysowana w tym artykule wizja może wydawać się egzotyczna, ale to tylko pozory. Podobne rozwiązania wdrażane są w innych miastach Polski, czego przykładem jest chociażby projekt „Woonerf – miejski podwórzec” realizowany na ul. 6 sierpnia i Piramowicza w Łodzi przez Fundację Normalne Miasto Fenomen. Ale nie trzeba szukać tak daleko. Strefą ruchu uspokojonego obejmowana jest obecnie część osiedla Nowe Miasto w Białymstoku, położona między ulicami Pu­łaskiego, Żeromskiego, Pogodną, Wiejską i Kawaleryjską.  W ramach tej inwestycji podniesiona zostanie nawierzchnia skrzyżowań i przejść dla pieszych, a w strefie tej nie przewiduje się znaków drogowych. O pierwszeństwie przejazdu decydować będzie zasada prawej strony, a maksymalna prędkość to 30 km/h. To pokazuje, że klimat dla rozwiązań uspokajających ruch samochodowy i kreujących przestrzenie przyjazne niezmotoryzowanym użytkownikom, jest coraz lepszy. Białostocka Przestrzeń Publiczna jako stowarzyszenie działające na rzecz ulepszania szeroko pojętej przestrzeni miasta Białegostoku, niniejszym tekstem chciałoby włączyć się do trwającej od pewnego czasu debaty na temat centrum naszego miasta oraz zasygnalizować swoje przyszłe działania i projekty w tej mierze.